Menu

...pisane chyłkiem...

...pomiędzy słowami...

karaoke ciszy przed polnoca

eveline2010

spoza myslnikow glowe wystawilismy nadzy u progu oczekiwan i w zbiorce po kolejnym ataku. ratujac sie jak mozemy liczy sie tylko i najbardziej chwila. w tym zyciu trzeba silnie istniec i nie uginac sie, bo to oznacza zarodek przegranej. robota, ktorej rece trzymam i jej nogi tylko taka ma sens. proba jakakolwiek jest esencja zmiany a zmiana koleja jest gry. protest na nic sie zda. zarywam noc w celu dotarcia do poczatku chaosu 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • astral.voyager.astral

    Nie zatrzymać co było. nie pozwolić kroplom spłynąć na inną dłoń. Znów przyszła wiosna, znów inne słońce wykręcam wygładzoną terazniejszość na poczet przyszłych dni ...

  • szyjejakwidze

    Zmierzch zachodzącego słońca
    Wpadający w szarzość
    Która łaknie nocy
    Tej zimniej, bezkształtnej
    Otchłani
    W której tylko myśli posiadają tak wyraźny kształt i kolor
    Które są tak rzeczywiste
    Przykrywasz się nimi jak kołdrą
    Prawda

© ...pisane chyłkiem...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci